Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma wprowadzić zmiany w sprawach dotyczących dostarczenie pism sądowych. W chwili obecnej mamy do czynienia z podwójnym awizowaniem. Jeżeli dłużnik nie odbierze przesyłki wówczas podwójną awizację uznaje się za doręczenie pisma. W środowisku nazywane jest to fikcją doręczenia. Przy tak fikcyjnym doręczeniu sprawy z zakresu postepowań cywilnych dalej szły swoim tokiem, co doprowadzało do wydawania wyroków, nakazów zapłaty itd. Wielokrotnie dłużnik po dłuższym czasie w chwili kiedy komornik się z nim kontaktował w celu egzekucji dowiadywał się, że ktoś domagał się od niego wierzytelności.

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego ma wprowadzić regulacje, które będą mniej korzystne dla wierzyciela. Jeżeli sąd wyśle pismo do dłużnika w sprawie, a ten dwukrotnie go nie odbierze, zadaniem wierzyciela będzie udać się do komornika, aby ten w ramach czynności w terenie mógł je dostarczyć. Oczywiście wiąże się to z dodatkowymi kosztami po stronie wierzyciela.

Niewątpliwie wydłuży to proces odzyskiwania należności przez wierzycieli, ale być może skończą się sytuacje, w których dłużnik dowiaduje się czasami po kilku latach o jakiejś sprawie. Jeżeli ktoś jest dłużnikiem i ma zobowiązania, automatycznie będzie mógł reagować, a nie w chwili kiedy komornik wchodzi mu na konto czy pensję.

Celem fikcji doręczenia miało być usprawnienie całego systemu doręczania pism, aby sprawy szybko spadały i były sprawnie załatwiane. Niestety  fikcja doręczenia ma swoje wady. Firmy windykacyjne wielokrotnie skupują przedawnione długi po kilku latach i za pomocą EPU otrzymują nakazy zapłaty, czekają kilka lat aby w najmniej oczekiwanej chwili egzekwować należności. Wielu dłużników skarżąc się w sprzeciwach do zapłaty wskazywało, że zabrano im prawo do obrony i podawano inne adresy niż pod którymi rzeczywiście dłużnicy mieszkali. Nie zmienia to faktu, że proponowane rozwiązanie, być może jest utrudnieniem dla wierzycieli, ale powinno wyeliminować jakiekolwiek spekulacje, czy dany dług jest przedawniony czy nie, czy wykorzystywanie przez dłużników argumenty nie poparte w rzeczywistości. Jeżeli wierzyciel dochowa należytej staranności i przez komornika dostarczy pismo, dłużnik będzie miał prawo wnieść zarzuty, a jeżeli tego nie zrobi sąd wyda nakaz zapłaty.

Są też plusy dla komorników, jeszcze przed przystąpieniem do egzekucji będzie wiadomo gdzie jest dłużnik i czym dysponuje. Minusem zapewne będą poniesione koszty przez komorników i dodatkowe czynności, które tak naprawdę powinien wykonywać ktoś inny.

Z mojej perspektywy tego typu zmiany powinny wpłynąć na lepsze. Jeżeli dłużnik nie zgadza się ze swoim długiem automatycznie będzie mógł się do niego odnieść. Zostaną zniwelowane argumenty, że ktoś nie wiedział o piśmie, rozprawie itd.

Mówi się o tym, że dłużnicy będą paraliżować postępowanie, w mojej jednak ocenie komornik ma większy zakres dotarcia do dłużnika niż sąd. Sąd wysyłał pismo na adres podany przez wierzyciela. Komornik ze swoimi uprawnieniami może sprawdzić bazę ZUS oraz inne i na uch podstawie szybko odnaleźć miejsce zamieszkania dłużnika. Wręcz nawet powiedziałabym, że szybciej niż sam sąd. Wbrew negatywnym opiniom i minusom, warto zobaczyć plusy całej nowelizacji. Ja przynajmniej oprócz minusów też takie widzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *